Na Węgrzech trwa właśnie długi weekend związany z Zielonymi Świątkami, czyli świętem Zesłania Ducha Świętego. I co ciekawe, tutaj wolna od pracy jest nie tylko niedziela, ale także poniedziałek po Zielonych Świątkach!
W praktyce oznacza to jeden z pierwszych prawdziwie letnich weekendów w roku: pełne ogródki restauracyjne, rodzinne wyjazdy nad Balaton, lokalne festyny, koncerty plenerowe i tłumy spacerowiczów w parkach oraz na malowniczych wzgórzach Budapesztu. Jak madziarzy obchodzą to święto i jakie wyjątkowe tradycje się z nim wiążą? Zapraszamy do lektury!
Skąd pochodzi nazwa Pünkösd?
Po węgiersku Zielone Świątki to Pünkösd. Słowo to bezpośrednio pochodzi od greckiego „pentekoste”, co oznacza dokładnie „pięćdziesiąty”. Nazwa idealnie odzwierciedla fakt, że święto to przypada równo pięćdziesiąt dni po Wielkanocy.
Dla osób wierzących jest to jedno z absolutnie najważniejszych świąt chrześcijańskich w całym kalendarzu liturgicznym. Jednak na Węgrzech religijny charakter tego okresu od wieków bardzo mocno przeplata się również z dawnymi tradycjami ludowymi, pogańskimi obrzędami oraz symbolicznym powitaniem budzącej się do życia natury.
Wybory Króla i Królowej: Chwilowa władza i obrzędy płodności
W wielu regionach kraju dawniej organizowano huczne wybory tzw. „króla Zielonych Świątek” (pünkösdi király). Młodzi mężczyźni z danej społeczności rywalizowali między sobą w widowiskowych i niezwykle wymagających konkurencjach – od karkołomnej jazdy konnej, aż po różnorodne zawody siłowe i zręcznościowe.
Zwycięzca tych zmagań otrzymywał symboliczny tytuł króla oraz realne przywileje we wsi (np. darmowe napitki w karczmie czy zwolnienie z drobnych prac społecznych). Ta władza trwała jednak tylko na ściśle określony, krótki czas.
💡 Ciekawostka językowa: Do dziś w codziennym języku węgierskim funkcjonuje popularne powiedzenie „pünkösdi királyság” (królestwo Zielonych Świątek). Używa się go na określenie czegoś niezwykle chwilowego, nietrwałego lub sukcesu, który bardzo szybko przeminie.
Równolegle istniał przepiękny zwyczaj wybierania „królowej Zielonych Świątek”. Najmłodsze dziewczynki i młode dziewczęta, zjawiskowo przystrojone świeżymi kwiatami oraz zielonymi gałązkami, chodziły procesyjnie od domu do domu. Podczas tych odwiedzin śpiewały tradycyjne pieśni i składały gospodarzom życzenia obfitego urodzaju oraz pomyślności. Świeża zieleń miała symbolizować odradzającą się po zimie naturę, płodność i powszechny dobrobyt. Do dziś podczas tego święta w wielu węgierskich domostwach pojawiają się charakterystyczne dekoracje ze świeżych gałęzi i ziół.
Csíksomlyó: Wielka narodowa pielgrzymka ponad granicami

Najbardziej niezwykłe i spektakularne obchody związane z tym okresem nie odbywają się jednak w granicach dzisiejszych Węgier. Mowa o wielkiej pielgrzymce do Csíksomlyó, położonego w rumuńskim Siedmiogrodzie (Transylwanii).
To wyjątkowa miejscowość zamieszkana głównie przez węgierskich Seklerów, leżąca niedaleko miasta Miercurea Ciuc (węg. Csíkszereda). Co roku w weekend Zielonych Świątek przybywają tam setki tysięcy pielgrzymów z całego świata. Specjalne pociągi i autobusy zwożą ludzi nie tylko z samych Węgier, ale również ze Słowacji, Serbii, Ukrainy czy odległych diaspor w Europie Zachodniej i obu Amerykach.
Dlaczego właśnie tam?
Csíksomlyó jest jednym z najważniejszych i najbardziej emocjonalnych miejsc kultu maryjnego dla całego narodu węgierskiego. Tradycja pielgrzymowania w to miejsce sięga aż XVI wieku i pierwotnie wiąże się z bohaterską obroną wiary katolickiej przez Seklerów.
Współcześnie to gigantyczne wydarzenie ma nie tylko wymiar stricte religijny, ale też bardzo silny kontekst tożsamościowy. Dla wielu Węgrów ta wspólna modlitwa na urokliwych, górskich polanach jest żywym symbolem niezniszczalnej jedności narodu podzielonego historycznymi granicami.
Podsumowanie
Choć dla sporej części współczesnych mieszkańców Węgier Zielone Świątki to po prostu idealna okazja do zasłużonego odpoczynku, złapania oddechu i zorganizowania pierwszego letniego wyjazdu w sezonie (np. nad Balaton), dla wielu rodzin święto to nadal pozostaje głębokim, ważnym momentem duchowym i kulturowym. Doskonale łączy ono nowoczesny, wielkomiejski styl życia z pamięcią o dawnych tradycjach i korzeniach, które ukształtowały ten region Europy.
Do zobaczenia na węgierskich szlakach, Sylwia
Jeśli podoba Ci się nasza twórczość, możesz zaprosić nas na kawkę! Będzie nam bardzo miło. Link poniżej:





Leave a Comment